wtorek, 22 lutego 2011

Kociołek

Zima za oknem, a nam się marzy letnia rozpusta.


Kociołek to wspaniała atmosfera, żywy ogień, temat do rozmów i niebiański aromat dla naszych nosów .


Bierze się wszystkiego po trochu :
ziemniaki w talarki
boczek w plasterki
kiełbasę w krążki
warzywa różne- róznie
poszatkowaną kapustę itp. wg. inwencji


Kociołek wykłada się wewnątrz liśćmi z kapusty, wrzuca do środka to co wymienione, okrywa z wierzchu kapustą- i w żar


Po około 30 minutach wokół rozchodzi się wspaniały aromat "pieczonki"


Rozgarniamy żar, pozwalając dojść wnętrzu...a potem uczta dla podniebienia


Można popić zimnym piwem, albo kielichem dobrej wódki...zależnie od pory roku, smaku, towarzystwa i pomysłu.


Smacznego

1 komentarz:

  1. Kociołek...jadłam parę razy, rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń